Pogoda kadetów nie rozpieszczała; wilgoć, wiatr, przenikliwy chłód. I bardzo dobrze. Pogoda to także element szkolenia, szczególnie trudny.  Tego dnia OPW klasy IBTP oraz IIPT i IIBT wprawiały się w nowych sferach szkolenia wojskowego:

SERE – rozpalanie ogniska, racjonalne wykorzystanie racji żywnościowych;

MANUAL Z BRONIĄ – dysfunkcje, postawy, wszystko według najnowszej metodyki;

TCCC – nieodzowna medycyna pola walki, a dokładnie do „bólu” ,nauka, procedury
                 SMARCHE;

TCP – organizacja tymczasowego punktu kontrolnego, było wszystko: pojazd, procedura
             przeszukania, zatrzymania, komendy, sygnały…

TOPOGRAFIA WOJSKOWA – nieodzowna mapa, busola to podstawa funkcjonowania,
                a marsz na azymut to podstawa.

Instruktorzy 25blp zwyczajowo na medal i super zasłużyli na słodki miodek produkcji naszej szkolnej pasieki.

Kadeci też się wywiązali godnie, co niektórzy rozpalili pięć ognisk, chociaż warunki nie były grillowe.

Dla naszych kadetów to już normalka.